Przejdź do treści Przejdź do menu Przejdź do wyszukiwarki

Podziel się tym

Zygmunt Różycki

I znowu wiosna

I znowu wiosna… znowu pachną kwiaty,
W kole śnień złotych ludzki duch omdlewa
I wchłania w siebie senne aromaty,
W białych opuchach stoją smętne drzewa
I myśl, jak lotem utrudzona mewa,
Tuli się w miękkie słodkiej ciszy szaty…

Dziwnie mi smutno… Pamiętam… przed laty
Stały te same rozmajone drzewa,
Rosły te same snów błękitnych kwiaty…
Patrzę… i kogoś duch mój się spodziewa…
Próżno… to listek upadł sennie z drzewa,
To upojone słońcem drgnęły kwiaty…