Przejdź do treści Przejdź do menu Przejdź do wyszukiwarki

Podziel się tym

Włodzimierz Wolski

Panna młoda

Drużki siostrze méj śpiewały
Długi warkocz rozczesały
A w jéj oku łza
a w jéj oku łza.

Matka wianek przyczepiła
Jam dziwiła się cieszyła.
Szłam z drugiemi do kościoła
tańcowałam tak wesoła
do białego dnia
do białego dnia.

Gdy mnie drużki zaśpiewały,
w sercu łzy się uzbierały
choć na twarzy śmiech
choć na twarzy śmiech.

Przy ołtarzu’m stanąć miała
Nie z tym moim com kochała
Z śmiercią w duszy z jasną twarzą
Szłam gdzie ojciec matka każą
Ich nie słuchać grzech
Ich nie słuchać grzech.