Przejdź do treści Przejdź do menu Przejdź do wyszukiwarki

Podziel się tym

Wacław Wolski

Z chorałów leśnych II

Szumi, szumi las natchniony,
Szumi stary las,
Poczerniały drzew korony,
Szumi, szumi las natchniony,
Krwawy zachód zgasł.

Księżycowa noc otula
Mchami siwy bór,
Księżycowa noc otula
Bór, po którym wicher hula,
Płynie szumów chór…

Płyną, płyną leśne chóry,
Płyną, płyną w dal,
Płyną, płyną leśne chóry,
Nieskończony hymn natury
Śród gałęzi fal.

Szumią liści świeże fale,
Wionął nocy chłód,
Szumią liści świeże fale,
Szumią, szumią lasu żale,
Napowietrznych wód.

Napowietrzne liści morze
Wzburzył wichru wiew,
Napowietrzne liści morze
Rozszalało się w przestworze,
Morze starych drzew.

Wpłynął księżyc zadumany
Na powietrza toń,
Wpłynął księżyc zadumany,
W leśne szumy zasłuchany,
Bije leśna woń…

Biją, biją leśne wonie,
Tchnie świeżością bór,
Biją, biją leśne wonie
I głąb lasu w mroku tonie,
Płynie szumów chór.