Przejdź do treści Przejdź do menu Przejdź do wyszukiwarki

Podziel się tym

Teofil Lenartowicz

Do nieprzyjaciół ojczyzny naszej

Czyliż widzicie szalone wrogi
Lotnego ptastwa powietrzne drogi?

Albo ślad złotej ryby na stawie?
Albo wężową ścieszkę na trawie?

Czyliż wy wiecie gdzie lecą wonie,
I kędy gwiazda ostatnia płonie?

Czyście zgłębili otchłanie morza
Nad którym złota pali się zorza?

Czy wam żywioły jak miecze służą?
Wyż to rządzicie ciszą i burzą?

Czy w waszej sile, czy w waszej mocy
Wstrzymać poranek po ciemnej nocy?

Czy wam wiadome wszelkie westchnienie;
I kędy bierze swa moc stworzenie?

I czyli wiecie gdzie się obraca
Wszelkie westchnienie, wszelka łez praca?

Gdym się was pytał, wyście milczeli —
A skądże wiecie że my zginęli?