Przejdź do treści Przejdź do menu Przejdź do wyszukiwarki

Podziel się tym

Paul Verlaine

Zanim, ranna gwiazdo…

Tłumaczenie: Zenon Przesmycki (Miriam)

Zanim, ranna gwiazdo blada,
Z lazurowych zejdziesz łąk,
— W cząbrach stada
Przepiórczane dzwonią w krąg —

Zwróć ku piewcy, który oczy
Ma miłosnych pełne śnień,
— W nieb roztoczy
Już skowronek wita dzień —

Zwróć spojrzenie, co w jasności
Już się topi rannych zórz;
— O radości
Pośród łanu złotych zbóż! —

Potem myślą zaświeć moją
W dali tam — oh, w dali, tak!
— Rosy stoją
Na źdźbłach sian, djamentów szlak —

W słodkie sny, pieszczące miętko
Drużkę mą, co jeszcze śpi…
Prędko, prędko,
Bo już oto słońce lśni.