Przejdź do treści Przejdź do menu Przejdź do wyszukiwarki

Podziel się tym

Maryla Wolska

Chwila

Otawy pachną… Milknie świerszczów chór.
I więdnie siano.
Rzeźwe, krzepiące tchy idą z gór
Stromą polaną.

Ciszą duch oto, napojon i syt
Otwiera oczy,
Szczęścia znikomy, cudowny wid
Błądzi po zboczy…

Z najskrytszych serca wywołane śnień,
Bajeczne dziwo…
Nad nami kona pogodny dzień
Śmiercią szczęśliwą…