Marian Gawalewicz
Dla głodnych
Dawniéj, w niebo wznosząc ręce,
Prosiłem natchniony!
Panie Boże, méj piosence
Daj słowicze tony!
Niech do bratniéj wnika duszy,
Jako hymn weselny,
Jak tęskliwy flet pastuszy,
Albo dzwon kościelny!
Niechaj takim czarem dzwoni
Jak rusałek pienia.
Uśmiech sieje, łezki roni,
Sercu dolę zmienia!…
* * *
Dziś z rozwianych piosnek smutnych
Ni śladu, ni echa…
Choć do marzeń bałamutnych
Serce się uśmiecha,
Jednak nędzę widząc bratnią,
Dawnych mar nie pieści,
Lecz do nieba śle ostatnią
Prośbę innéj treści:
„Panie Boże, lutnię całą
Niech natchnie twa siła,
By się słowo ziarnem stało,
Pieśń w kłos się mieniła!“…