Przejdź do treści Przejdź do menu Przejdź do wyszukiwarki

Podziel się tym

Maria Konopnicka

Rocher des Doms

III.

Skało, nie byłaś ty Piotrową skałą
I domem Boga nie byłeś ty, Domie!
Więc twego życia wygasło tak płomię,
Że i popiołów skruchy nie zostało.

Oto twe mury nieokryte chwałą,
Puste, zczerniałe, w posępnym ogromie
Nagłej swej śmierci ślad noszą widomie,
Jak porażone od pioruna ciało.

Ducha w nich niema. Czy był kiedy — nie wiem.
Świecą się szyby upiornem zarzewiem
Krwawych zachodów nad Rodanu falą…

Przyjdź więc, o czasie, i uderz w ruiny
Wielkiej opoki rozbicia i winy…
Niech się te ściany znieważone walą!