Maria Konopnicka
A kto ciebie będzie złotem
V.
A kto ciebie będzie złotem,
Wiosko, odziewał?
I tęczowem wód rzeszotem
Blaski przelewał na strudze,
Blaski przelewał?…
Kto ci będzie słał pod nogi
Jasne kolory,
Gdy zapada dzionek błogi
Za lasy, bory, het! cudze,
Za lasy, bory?
A kto w twoich krzywych kosach
Iskry rozżarzy?
Kto po łąkach i po wrzosach
Zbudzi kosarzy o świcie,
Zbudzi kosarzy?…
Przyjdzie tobie stać tak w cieniu
Tej czarnej roli…
I zagłuchnąć w krzywd milczeniu,
W długiej niedoli, jak życie,
W długiej niedoli!
Przyjdzie tobie nocką oną
Stać we łzach rosy,
Gdy nad łąką wysrebrzoną
Mgła strząsa włosy w ciemności,
Mgła strząsa włosy…
I nie będzie dnia dla ciebie
Przez lat tysiące…
Aż na ziemi i na niebie
Zapłonie słońce wolności,
Zapłonie słońce!