Przejdź do treści Przejdź do menu Przejdź do wyszukiwarki

Podziel się tym

Julian Tuwim

Jesienią

Wichrzą się smutki po polskich ugorach
Jesienią dżdżystą…
Śnią ludzie w izbach o strachach i zmorach,
Hulają dusze po polach,
Dusze straceńców…

Mokną pod deszczem na drzewach Chrystusi
Jesienią dżdżystą…
Skrada się pod drzwi Złe jakieś --- i kusi…
Jęczą, jak widma, pod siłą nieczystą
Ludzie strwożeni… A bydło w oborach
Przeciągle ryczy jesienią dżdżystą…
…Wichrzą się smutki po polskich ugorach…

Cienie tułają się w lasach rozmokłych,
Cienie ogromne…
Krzyże spróchniałe na drogach się chylą,
Błądzą po nocach kaleki ułomne
I w lasach smutnych szukają przytułku…
Żywotom słotnym --- słotnego przytułku…

Smutno jest u nas… Tak smutno!… Tak smutno!!…
…Dusz potępieńczych melodją pokutną
W pląsy wprawione, tańczą polskie smutki
Jesienią dżdżystą…
Więdną dziewczynom pod oknem ogródki.
Wstają i patrzą… Deszcz zwarzył drzewiny…
Noc była straszna… Jak chore dzieciny,
Przez okna patrzą… Załkał płacz cichutki…

Rozniósł się echem o żalach, niedolach,
Rozniósł się jękiem w przestrzeń szarą, mglistą…
…Hulają dusze po polach
Jesienią dżdżystą…