Przejdź do treści Przejdź do menu Przejdź do wyszukiwarki

Podziel się tym

Jan Kochanowski

O Gąsce

Albo Staś, albo Gąska, przedsię ktoś niemądry,
Częstował panią (nie wiem, jako to rzec) jądry.
Trafił się tam do tego, co jej też rad służył,
Ale jeszcze był tego bytu z nią nie użył.
Ujźrzawszy poszedł nazad. Błazen za nim z lochu:
„Nie gniewajcie się, będzieć i wam, panie Włochu.”