Przejdź do treści Przejdź do menu Przejdź do wyszukiwarki

Podziel się tym

Henryk Zbierzchowski

Skończone dzieło

Dzieło skończone! niepewnym majakiem
Znika ostatniej myśli szybki goniec.
Omdlała ręka nerwowym zygzakiem
Kreśli to słowo wymarzone: koniec!

Leży przedemną kilka setek stronic,
Czarny las liter z swoją głębią ciemną,
Lecz teraz milczą, nie pytają o nic,
Jakby na zawsze rozstały się ze mną.

A przecież dawniej, w ciągu mej roboty,
Śmiały się do mnie te białe stronice
I nieraz rankiem promień słońca złoty
Zatrzymywały, póki go nie chwycę.

Dusza już moja z dziełem się nie dzieli
Jak z przyjacielem swojemi myślami
I bohaterzy moi oniemieli
I nie pytają już: co zrobisz z nami?

Dałem wam życie, teraz idźcie sami
Na deski sceny lub kinowe płótno.
Jesteście dla mnie już tylko cieniami —
Dzieło skończone — a jednak mi smutno.