V.
Miałem niedawno sny tajemnicze,
A w nich widziałem twoje oblicze…
Słodycz w twych modrych oczach jaśniała,
Lecz byłaś blada — śmiertelnie biała…
Usta jedynie miałaś różowe…
Lecz śmierć te blaski zaćmi jutrzniowe,
Zgaśnie ten cudny promyk w rozkwicie
Co rzucał światło na moje życie…