Edward Słoński
Umarłe sny
Ty nie wskrzeszaj tych umarłych snów,
które dotąd czarowały nas!
To, co okrył niepamięcią czas,
nie ożyje w naszych sercach znów.
Białe wonie jaśminów i bzów,
gdzieś za oknem ciche szumy fal,
gdzieś za sadem las… szumiący las…
Cisza… senność… księżycowa dal…
Tak! to było… ale od tych słów,
od umarłych tych snów wieje żal.