Skoro usłyszysz, jak czerw gałąź wierci,
Piosenkę zanuć lub zadzwoń w tymbały;
Nie myśl, że formy gdzieś podojrzewały;
Nie myśl — o śmierci...
II
Przed-chrześcijański to i błogi sposób
Tworzenia sobie lekkich rekreacji,
Lecz ciężkiej wiary, że śmierć — tyka osób,
Nie sytuacji — —
III
A jednak ona, gdziekolwiek dotknęła,
Tło — nie istotę, co na tle — rozdarłszy,
Prócz chwili, w której wzięła, nic nie wzięła —
— Człek od niej starszy!