Przejdź do treści Przejdź do menu Przejdź do wyszukiwarki

Podziel się tym

Bolesław Leśmian

Brat

Odtrąciłaś dłoń moją… Zachmurzona zorza
Przeobrażała świat.
A zawołał cię właśnie z pobliskiego łoża
Umierający brat.

Pobiegłaś i wróciłaś… Już nie żył… A w niebie
Chmurom się złocił — los.
Szepnęłaś: — «Odtąd tylko należę do ciebie». —
I w łzach się złamał głos.

I nie patrząc ci w oczy, spytałem półgłosem:
— «Czy wiedział?»… Rzekłaś: — «Tak». —
Za oknem, myśl o dalach wzniecając ukosem,
Przemknął na zawsze — ptak.