Autor nieznany Oj żebym ja miała klucze… Oj żebym ja miała klucze Od świtu białego, Nie dałabym wschodzić zorzy Do rana późnego. Ale biada, — nic nie nada, Bóg otwiera zorze, Noc do spania, świt do wstania, Klucz rzucony w morze.