Autor nieznany
Oj, żebym ja była u matusi dłużej…
Oj, żebym ja była
U matusi dłużéj,
Chodziłabym sobie,
Jak kwiateczek róży.
Teraz jak lilija,
Co wiatr na nią wieje,
Ja blada i marna,
Od wiatru się chwieję.
Oj, wiewajże, wiewaj
Wietrze wieczorowy; —
Wywiewaj, wywiewaj
Smutne myśli z głowy!