Przejdź do treści Przejdź do menu Przejdź do wyszukiwarki

Podziel się tym

Autor nieznany

Oj witajże, jak się miewasz?

Oj witajże, jak się miewasz?
Kasiu jedyna,
Czy ty sobie przypominasz
Twego Marcina?
Co to z tobą raz na wieńcu
W karczmie wywijał,
I do rana tam w gościńcu
Twe zdrowie pijał?
Bóg ci zapłać! ja też witam
Ciebie Marcinie.
I o zdrowie twoje pytam
Tylko jedynie;
Gdym się z tobą, miły bracie,
Rozstać musiała,
Tom spokoju w ojca chacie
Nigdy nie miała.
Ciągle tatuś mnie swatają
Z starym borowym,

A matusia się gniewają
Klną ciężkiem słowem;
A ja biedna muszę szlochać,
W tem moja wina,
Że nie mogę Bartka kochać
Tylko Marcina. —
O chodźże tu Kasiu droga,
Niech cię ukocham,
Tylko mi nie płacz na Boga,
Bo się rozszlocham:
Wnet oboje w ojca chatce
Rzucim się śmiele
Do nóg ojcu, do nóg matce
I już wesele.