Przejdź do treści Przejdź do menu Przejdź do wyszukiwarki

Podziel się tym

Autor nieznany

Oj, tatuniu, tatyneczku…

Oj, tatuniu, tatyneczku,
Tatulku jedyny!
Nie dajże mnie do miasteczka,
Daj mnie do wioszczyny.

Wolę ci ja na wioszczynie
Kłoski w polu zbierać,
Aniżeli po miasteczkach
W boki się podpierać.

Bo niejeden był w miasteczku
Jeno raz na rynku,
A już matka płakiwała:
— Popsułeś się synku! —