Przejdź do treści Przejdź do menu Przejdź do wyszukiwarki

Podziel się tym

Autor nieznany

Od Krakowa moc się zwala

Od Krakowa moc się zwala
Dziarskich chłopców na Moskala.
Mamy synów ofiarują
I serdecznie popłakują.

A choć się im serce ściska,
Lecz nadzieja Polski bliska.
Marsz chłopacy, w bój ten krwawy,
Staniem z Mochem do zabawy.

I ojczyźnie swej w usługi
Legnie mężnie nasz pułk drugi,
Wszystko zniesiem — życie damy,
Lecz swą Polskę odzyskamy.

A gdy legniem w obcej ziemi,
Popłaczecie za swojemi,
A gdy wrócim w domu progi,
Szczęście, spokój wniesiem błogi.