Gdy odejdą cię rozkosze,
nie opuszczaj głowy jeszcze:
pozostały z winem kosze
i żołądka słodkie dreszcze! Smakiem gąski prosto z rożna kruchej, tłustej i rumianej, z szparagami na stół danej — umarłego zbudzić można!
Rzecz aż nazbyt oczywista,
że gęś piec trza hermetycznie,
wtedy jędrna i soczysta
na półmisku błyśnie ślicznie! z gazowego kiedy pieca wyjdzie pośród aromatów, słodkie wonie wkrąg roznieca najpiękniejszy z poematów!