Dokąd lecisz pszczółko miła,
Dokąd lecisz, powiedz mnie
Chwila pracy nie wybiła,
Wszystko jest w grobowym śnie. Upaść może ranna rosa I zniweczyć polot twój, A żniwiarze potem kosą Zniszczą twych nadziei zdrój.
Nie budź, nie budź senne kwiatki,
Ich okrywa nocy cień!
Powróć miła do swej matki,
Zmień zamiary twoje, zmień. Dokąd lecisz tak wesoła, Smutny może być twój los, Ciebie wstrzymać nic nie zdoła, Nawet i przyjaźni głos!