Przejdź do treści Przejdź do menu Przejdź do wyszukiwarki

Podziel się tym

Adolf Černý

Chciałbym…

Tłumaczenie: Konrad Zaleski.

Przemawiać chciałbym do was, o wy moi,
Z piorunną mocą wichrów i orkanu
I widzieć ludzkość, jak ból wszelki koi,
Stawiając ołtarz Jedynemu Panu.

O, gdybyż głosem moim brzmiała puszcza,
Gdybyż skroń waszą zmyć Jordanu wodą
I z Janem wołać: „Pójdźcie! Bóg odpuszcza,
Torujcie tylko ścieżki, co Doń wiodą“.

Wciąż wołam. Próżno. Nikt z was mnie nie słyszy.
Z tą wrzawą wszystko w jeden głos się zlewa.
Wołanie moje, liści szumem w ciszy,
Gdy w dali burza, hucząc, łamie drzewa.

Pobladły myśli, wraca ból nanowo,
Wrzawy tej głos mój nigdy nie przegłuszy…
Już tylko pragnę, aby moje słowo
Znalazło echo w jednej chociaż duszy!