W gniewie zaklęła ją wróżka —
I odtąd biedna królewna
Przybrała smutną postać kopciuszka: W lichej odzieży Na rozkaz bieży
I nosi wodę i drewna.
Napróżno w jej czystem łonie
Skarbów zawiera się mnóstwo
I w niewidzialnej próżno koronie Jej piękność świeci, Gdyż ziemskie dzieci
Dojrzały tylko ubóstwo.
Nieraz w jej państwie zaklętem
Rycerski stanął królewic;
Lecz na jej odzież spojrzał ze wstrętem — I poszedł dalej, I z złotej sali
Wziął jedną z poślednich dziewic.