Przejdź do treści Przejdź do menu Przejdź do wyszukiwarki
Rowery - wybierz na Ceneo

Podziel się tym

Maria Pawlikowska‐Jasnorzewska

Rada Pani Girard

Musisz ulepić w piątek, we wrześniu, na nowiu,
małą lalkę, podobną do twego kochanka.
Zrobić jej usta z głogu, wprawić oczy sowie
i tulić ją co wieczór i każdego ranka,

by tamtemu – głupiemu – zdawało się czasem,
że mu coś w sercu słodko, niepotrzebnie śpiewa,
że go gonią ćmy jakieś z jedwabnym hałasem,
i aby się opędzał i martwił, i gniewał,

i by samotnie błądził aleją jesienną,
na wpół jeszcze uparcie, na wpół nieprzytomnie –
i tupiąc w suche liście malowane henną,
myślał: „Diabli nadali! nie mogę zapomnieć!”

I aby poczuł w sercu tęsknotę i chandrę,
by w chmurach z przerażeniem ujrzał sylfy nagie,
w dziupli drzewnej nos dżina, w fajce – salamandrę –
i wpadł prosto w drzwi twoje – wprost w różową magię…