Przejdź do treści Przejdź do menu Przejdź do wyszukiwarki
Rowery - zobacz na Ceneo.pl

Podziel się tym

Maria Pawlikowska‐Jasnorzewska

Czarownica-podlotek

Usiądę, by zapłakać w najciemniejszym kącie.
Załamię ręce,
na twarz rzucę włosy lśniące.
— będę smutnem, samotnem, bezsilnem kółeczkiem,
wyrzuconem pisklęciem,
niekochanem dzieckiem,
— i żałośnie nad sobą
kiwać będę głową,
wyżymając pachnącą chusteczkę liljową.
Nie wytrzyma i przyjdzie.
Odejdzie i wróci.

Przyniesie kwiat piekielny,
na ręce mi rzuci
i, gładząc mnie po włosach, zaszepcze po chwili:
— Ach, dziecko mi zranili!
Dziecko mi skrzywdzili!
Potem usiądzie bliżej,
oczyska rozżarzy,
łzy moje będzie liczył,
płynące po twarzy,
i nagle się wydłuży, jak cień na suficie,
z sykiem: „O, poczekajcie!
— Wy mi zapłacicie!“