Przejdź do treści Przejdź do menu Przejdź do wyszukiwarki

Podziel się tym

Felicjan Faleński

Jaworzynka

Ktobądź, po świecie snując się zbolały
Chcesz dobyć z skarbca duszy twej pamiątek
Raju gdzieś szczątek,
Rażony błyskiem archanielskiej chwały,

Zstąp w tej samotni czarodziejskie skręty,
Kędy nad chłodną strugą, gaj cienisty,
Z wiatru poświsty,
O niebie gwarzy, dreszczem wskroś przejęty.

O Jaworzynko! kto świetlane gody
Sennych uroków twych — i w jakiem słowie
Tęschny wypowie?
Dolino ciszy, cieniu i pogody!

W tobie mi jednej nie zabrakło wcale:
Bezbrzeżnej dali, która w światłach znika,
Śpiewu słowika,
Ani młodzieńczych marzeń mych o chwale.

W tobiem ja jednej ani tęschnił, ani
Wspomniał, że kiedyś z nieba mi strącono
Myśl uskrzydloną,
W głębie ziejącej w duszy mej otchłani.