Przejdź do treści Przejdź do menu Przejdź do wyszukiwarki

Cyprian Kamil Norwid

Bohater

Czy już nie wróci czas siły — zupełnej
Ani ma jeszcze zasłynąć
Wiek, gdy po *Runo* ważono się płynąć
*Ze złotej uwite wełny*?…

Lec na kolchidzkiej tkaniny kobierce
Nikt‐że już więcej nie pragnie?
Lub, bohaterów czulsi spadkobierce,
Woląż się *ująć za jagnię*?…

Smoka czy wielki łeb dziś wyzwie kogo,
Rykiem otrębując turniej;
Lub jest‐że, kto by rad go potrzeć nogą
I wynieść się nadeń górniej?…

Czy ramion marmur — czy muszkułów granie
I cało‐strojność budowy
Nie ma już więcej nic za powołanie
Nad strawność dobrą? byt zdrowy?

Bohaterowie wszak od wieków w wieki
Kraj zdobywają *zaklęty* —
I od Achilla mniej bywa kaleki,
Kto nie wyzuł z ostróg pięty!…

Miałażby słodycz chrześcijańska, nowa,
Zawistnym być Męstwa druhem? —
Gdy ona raczej, jako białogłowa
Wierna — współ‐zwycięża duchem!

Miałażby włosów srebrność księżycowa
Wyzwalać z *Dziejów‐zaciągu*?
Lecz starość, w czas swój, bywa więcej zdrowa
Od bark greckiego posągu:

Mojżesz — wiek blisko przeżywszy, powstawa
Wyswobodzicielem ludu —
Heroizm czysty wcześnie nie dostawa,
I nie dostawa — bez *cudu*!

Owszem — śmierć sama i jej piekieł‐krater
Cóż są?… — rzecz wielka lub licha:
W miarę do tego, jak? jaki bohater?
Dopełnił swego kielicha —

Niechże więc Kolchów wiek sobie nie wraca,
Współczesność w równej mam cenie:
*Heroizm *będzie trwał, dopóki *praca*;
Praca? — dopóki stworzenie!…