Przejdź do treści Przejdź do menu Przejdź do wyszukiwarki

Bolesław Leśmian

Pierwsza schadzka

Pierwsza schadzka za grobem! Rozwalona brama.
Stąpaj pilnie!… Ucałuj ten po drodze krzak.
Czy to — ty? — Już zmieniona, a jeszcze — ta sama?
Upewnij!… Wzrok mi słabnie… Podaj dłonią znak!

Nie ma znaków! Od dawna już w nic się rozwiały!
Nie ma żadnych upewnień! Nikt nie wierzy w nas!…
Zmilkły śmiechy w ciemnościach i płacze ustały.
W pajęczynie po kątach zagnieździł się — czas…

Zejdź z drogi — ćmom i kwiatom!… Postroń się złudzeniom!…
Chyba najrzeczywistszy jest ten — siana stóg…
Czemu płaczesz? — Dla ludzi, oddanych istnieniom,
Ból nasz — ledwo jest dreszczem księżycowych smug.

Reklama

Podziel się tym

Dołącz do nas na Facebooku

Dołącz do dyskusji