Przejdź do treści Przejdź do menu Przejdź do wyszukiwarki

Reklama

Stroje k02pielowe na Ceneo.pl

Podziel się tym

Bolesław Leśmian

Namowa

Ty nie słuchaj, dziewczę moje, starej matki trwożnych rad!
Jej się złoci — próg rodzinny, nam się złoci — cały świat!

Co ją nęci — nas przeraża! Nienawiścią do niej spłoń, —
Nienawiścią, która do ust odtrąconą tuli dłoń…

Mam ja w piersi — śpiewną burzę, — ty w zanadrzu — wonny los!..
Wiedz, że będzie stara matka przeklinała siwy włos!

W szyb opalu tkwi ukosem odbitego nieba skrót, —
Błękitnieje, złociścieje… Razem — w życie! Razem — w cud!

Nierozsądni, nieoględni wywędrujem w taki jar,
Gdzie się czai — nieskończoność i gdzie czyha — wieczny czar!

Nie ociągaj się ze szczęściem! Daj mi tylko dłonią znak, —
Dość zamyśleć, dość zapragnąć, by się stało właśnie tak!

Będę ja się w trudach pieszczot zmagał z tobą w mrok i znój, —
W twym objęciu i zaklęciu spełnię się — sen skryty twój!

I spełniony i zjawiony rozpanoszę się śród zórz,
A tych dłoni, co się splotły, nie rozplotę nigdy już!

Przenocujem nicość w słońcu, a za taką w słońcu noc
Oddaj spokój, co uwięził twego ciała czar i moc!

Słyszysz burzy zew znajomy? Złoty miecz przy boku mam.
Pójdź-że dziewczę, w niewiadomość, w bezpowrotność — tylko tam!

To nieprawda, żem cię podszedł pogrążoną jeszcze w śnie,
I że nie ma żadnych cudów! To — nieprawda! Nie i nie!

Czemuż trwonisz czas na wróżby? Naszym będzie cały świat!
Ty nie blednij — ty nie słuchaj starej matki trwożnych rad!